Pochodzenie : Darjeeling, plantacja Giddapahar
Sprzedawca: Eherbata.pl
Jestem osobą, która bardzo rzadko pija czarną herbatę, a to na dodatek jest moja pierwsza styczność z first flushem z darjeeling. Zupełnie nie wiedziałem, czego mam się spodziewać po tej herbacie. Na szczęście, sugerując się nieco blogiem Joanny, dowiedziałem się, jak należy ją parzyć. Do zaparzenia jej, wykorzystałem swój świeży nabytek - malutki, 100ml gaiwan.
Parzenie:
Gaiwan - 100 ml; temp. wody - 96°C ; ilość suszu - 1g
Próbowałem parzyć tę herbatę kilka razy, stosując różne czasy, jednak najlepiej wypadły te:
I Parzenie - 2 min
II Parzenie - 3 min
II Parzenie - 3 min
III Parzenie - 5 min
Smak herbaty był bardzo ciekawy, lekki charakterek czarnej herbaty, cytrusy z delikatnym ziołowym posmakiem, dosyć słodki. Jeśli chodzi o zapach, to przede wszystkim wyczuwałem w nim bardzo słodką brzoskwinię. Barwa herbaty zaś, była z początku delikatna, żółta, bardzo powoli przeszła w pomarańcz.
Swoje pierwsze spotkanie z tego rodzaju herbatą, muszę uznać za bardzo udane, gdyż na prawdę bardzo przypadła mi ona do gustu.
Muszę jeszcze koniecznie poeksperymentować, gdyż doszły mnie słuchy, że herbaty te dają ciekawe efekty w nieco niższej temperaturze.
Swoje pierwsze spotkanie z tego rodzaju herbatą, muszę uznać za bardzo udane, gdyż na prawdę bardzo przypadła mi ona do gustu.
Muszę jeszcze koniecznie poeksperymentować, gdyż doszły mnie słuchy, że herbaty te dają ciekawe efekty w nieco niższej temperaturze.
Niezmiennie zachwyca mnie kolor tej herbaty. slubnaherbata.blogspot.com
OdpowiedzUsuńFakt, kolorek prześliczny. Z początku stonowany, a później bardzo wyrazisty
Usuń