Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SF. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SF. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 sierpnia 2014

Darjeling Thurbo FTGFOP1 SF 2014

Herbata: Darjeeling SF Thurbo FTGFOP1 2014
Sprzedawca: Czajownia
Pochodzenie: Darjeeling, plantacja Thurbo
Zbiór: Second Flush, Wiosna/Lato 2014

Darjeeling Thurbo, to drugi Second Flush, którego mam okazję spróbować.Udostępniła mi go Wrocławska "Czajownia".
Ogrody, z których pochodzi ta herbata, leżą obok ogrodów Okayti, z których to herbatę próbowałem jakiś czas temu.
Jeśli chodzi o susz herbaty, to nie ma tu niemalże całkowicie zielonych listków. Znajduje się w niej za to kilka złotych tipsów. Listki są dość małe, i odrobinkę połamane. Zapach suszu przed zalaniem, jest dość kwiatowy, z delikatną nutką karmelu.
Herbatę zaparzyłem tak samo jak ostatnio - w zalecany dla second flush'ów sposób.

Parzenie: Gaiwan 100ml; Ilość suszu - 3g; Temp. Wody - 96°C
I- 2 min

Po zaparzeniu, zapach zmienił się niemalże nie do poznania. Okazał się wspaniale słodki, i delikatnie owocowy. Jeśli chodzi zaś o barwę, zaskoczyła mnie ona całkowicie. Okazała się być pomarańczowa, z delikatnym czerwonym przebłyskiem. Jednak to, co dla większości jest najważniejsze - smak, nie zachwycił mnie jakoś specjalnie.Dominował w niej specyficzny dla czarnych herbat słód, lecz mimo wszystko był dość słodki, z lekką nutką goryczy. Po chwili wyczułem delikatne, miodowe nuty. Pozostawał w ustach na dość długo. Nie był zły, po prostu nie miał w sobie nic zaskakującego, ani specjalnego. Zdecydowanie bardziej posmakował mi wcześniej opisywany Darjeeling Okayti.


Degustacja została zrealizowana przy współpracy z wrocławską herbaciarnią "Czajownia"




czwartek, 24 lipca 2014

Darjeeling SF Okayti Organic 2014 FTGFOP1



Herbata: Darjeeling SF Okayti Organic 2014 FTGFOP1
Sprzedawca: Czajownia
Pochodzenie: Darjeeling, plantacja Okayti
Zbiór: Second Flush, Wiosna/Lato 2014



Second Flushe, są tematem jeszcze nie poruszanym na moim blogu. Zabranie się za niego, umożliwiła mi wrocławska herbaciarnia "Czajownia", udostępniając mi kilka gram Darjeeling'a Okayti. Herbata ta, Jest wytwarzana w stu procentach ręcznie. Jej zbiory, rozpoczynają się pod koniec maja, i trwają przez kolejne 50 dni.
Pierwsze co rzuca się w oczy to to, że wygląd suszu jest zupełnie inny niż przy first flush'ach. Listki są dużo mniejsze, dominuje brązowawa barwa. Zdecydowanie bardziej przypomina już herbatę czarną. Zaparzyłem ją zgodnie z zaleceniami:






Parzenie: Gaiwan 100 ml; ilość suszu - 3g; Temp. Wody - 80°C
I parzenie - 2 min



Wykonałem tylko jedno parzenie, gdyż z tego co obiło mi się o uszy, robienie większej ilości nie daje zbyt ciekawych efektów. Napar wyszedł mi koloru pomarańczowo-wiśniowego.
Smak herbaty był bardzo ciekawy. Tu również wyraźnie było widać, że do czynienia mamy z czarną herbatą. Dominowały w nim przede wszystkim orzechy, z lekką, słodową nutą. To na co warto zwrócić uwagę to zapach tej herbaty, który okazał się być na prawdę bardzo słodki, owocowy, a momentami nawet delikatnie miodowy.







Degustacja została zrealizowana przy współpracy z wrocławską herbaciarnią "Czajownia"